/ Bilans równowagi kwasowo-zasadowej

Co to jest zakwaszenie organizmu?

Życie zaczyna się i kończy na poziomie komórek i to od nich zależy całe Twoje zdrowie. Komórki w naszym ciele są takimi małymi fabrykami energii. Jeżeli dostarczysz im tego, czego potrzebują, nie tylko odczujesz przypływ niesamowitej energii, ale odzyskasz utracone zdrowie, poprawisz koncentrację i sen oraz osiągniesz wyjątkową jasność umysłu.

Niestety rozchwianie tej delikatnej równowagi biochemicznej w organizmie, prowadzi do rozpadu komórek. A komórka która się rozpadła, staje się pokarmem dla mikroorganizmów, co prowadzi do ich rozmnożenia. Fermentują one naszą glukozę, białka, tłuszcze – czyli wszystko co miało stanowić źródło energii. Powstają nowe toksyny, które uszkadzają kolejne komórki.

Można powiedzieć, że zakwaszenie to zdecydowana utrata równowagi kwasowo – zasadowej  w organizmie.

Ale dla osób, które dopiero rozpoczęły swoją podróż po zdrowie, niewiele to może póki co mówić. Warto zatem szerzej omówić temat.

Zacznijmy zatem od rozbrojenia bezdusznych definicji.

Równowaga kwasowo – zasadowa to wyważony stosunek stężenia jonów wodorowych (czyli odpowiedzialnych za kwasowość) i hydroksylowych (odpowiedzialnych z kolei za zasadowość) w organizmie. Doskonale utrzymane proporcje mają bezpośredni wpływ na prawidłowe funkcjonowanie całego ciała: krwi, narządów, płynów, wszystkich komórek.  Nietrudno się domyślić – zaburzenie tej równowagi skutkuje natychmiastowym pojawieniem się kłopotów ze zdrowiem.

Chcąc utrzymać równowagę kwasowo-zasadową, należy zmniejszać niszczący wpływ rolnych rodników. W tym celu organizm ludzki używa przeciwutleniaczy. Właściwości przeciwutleniające substancji pokazuje parametr ORP (potencjał utleniania-redukcji), określający zdolność danego roztworu do oddawania lub zabierania elektronów. Jeżeli ORP jest dodatnie, to dana substancja jest wolnym rodnikiem (utleniaczem), która zabiera elektrony z innych komórek, powodując ich uszkodzenia. Woda kranowa i praktycznie wszystkie napoje mają dodatnie ORP w przedziale od +150 do +250 mV

Teraz przechodzimy do krwi, która powinna być zawsze lekko zasadowa.

Oprócz wielu innych funkcji, to ona jest odpowiedzialna za usuwanie pozostałości kwasowych. Skąd się biorą? Niestety sami je sobie dostarczamy w postaci złej, szkodliwej diety, bogatej w tłuszcze, nabiał, cukry, przetwory mączne, napoje gazowane itp. Zauważcie proszę, że nie wymieniamy tu niczego „kwaśnego”.

Przy okazji zapamiętajcie:

Zakwaszanie organizmu nie jest równoznaczne z jedzeniem kwaśnych potraw. Zakwaszenie oznacza konsekwencje jedzenia złych, szkodliwych, niezdrowych rzeczy.

Wróćmy do krwi, której pH winno utrzymywać się w przedziale 7,35-7,45.

Dostarczając sobie za dużo kwaśnych substancji, jakich jest mnóstwo w źle zbilansowanej diecie, równowaga pH, równowaga kwasowo – zasadowa zostaje poważnie zaburzona. Oczywiście człowiek i jego krew są przygotowani na takie awaryjne sytuacje. Ale niestety kosztem innych narządów.

Sami zobaczcie, jak do tego dochodzi.

Krew, aby utrzymać swoją zasadowość i odpowiednie pH pobiera alkaliczne minerały, wśród których jest sód, potas, wapń, magnez i tworzy tzw. grupy wodorowęglanowe. To właśnie one zobojętniają złowrogie dla naszego zdrowia reszty kwasowe do bezpiecznych soli. Jeśli tak się dzieje – wszystko pracuje, jak należy, a my cieszymy się doskonałą formą.

Problem zaczyna się, jeśli organizm ma zdecydowanie za dużo substancji kwasowych. Skąd się biorą – już ustaliliśmy. Tak, sami to sobie robimy. Za dużo kwasowości to jednocześnie za mało minerałów alkalicznych. Krew nie może sobie na to pozwolić i uzupełnia swoje braki, korzystając z zapasów innych narządów. Zobrazujmy to. Wapń bierze z kości i z trzustki, a np. magnez z mięśni. Jak łatwo sobie wyobrazić – zabranie alkalicznych, zasadowych minerałów z tych miejsc, spowoduje po pierwsze ich natychmiastowe zakwaszenie, a po drugie – rozpocznie się proces chorobotwórczy.

My spożywamy kwaśną dietę – krwi brakuje minerałów alkalicznych i traci zasadowość – krew się ratuje czerpiąc z innych narządów – ograbione narządy zakwaszają się – zaczynamy chorować.

Poziom kwasów we krwi może ulec zwiększeniu również w wyniku stresu, przyjmowanych leków, stosowanych diet odchudzających, braku ruchu jak również nadmiernej aktywności fizycznej. Środowisko kwasowe, które powstaje w naszym ciele, przyczynia się do rozwoju schorzeń, ponieważ zaatakowane przez kwasy i toksyny komórki nie mają wystarczającej siły żeby się bronić.

Co dalej?

Żeby walczyć z zakwaszeniem, musimy zacząć od zmiany złych nawyków stylu życia, myślenia i żywienia, a następnie musimy dostarczyć naszemu ciału tego czego potrzebuje.

Jeśli proces jest krótkotrwały, dajemy radę zapanować nad złymi nawykami i włączamy dietę alkaliczną, w tym wodę zjonizowaną – z czasem wszystko powraca do normy, a nieduże szkody są odwracalne.

Jeśli nadal zakwaszamy organizm, dochodzi do szeregu nieprzyjemnych w konsekwencjach procesów. Zobaczmy, jakie mamy niechciane możliwości:

  • Odczuwamy ciągłe zmęczenie – jest to najwyraźniejszym pierwszym sygnałem protestu, jaki wysyła organizm, w którym nagromadziło się za dużo toksyn. W kwaśnym środowisku mikroorganizmy zaczynają się rozmnażać i tworzyć własne toksyny, które zmniejszają absorpcję protein i minerałów, co z kolei osłabia zdolność organizmu do produkowania enzymów i hormonów. Zakłóca to również rekonstrukcję komórek i innych składników niezbędnych do produkcji energii.
  • Jeżeli organizm jest zakwaszony, sam zaalarmuje nadmiar kwasów poprzez zgagę i niestrawność, migrenowe bóle głowy, pogorszenie stanu skóry, smak goryczy lub kwasu w ustach, osad na języku i wielu innych
  • Organizm nie radzi sobie z pozostałościami nadmiarów kwasowych i wytrąca je do organizmu – to powoduje chorobliwą otyłość.
  • Kwaśne pozostałości są neutralizowane w postaci złogów, kamieni i/lub są gromadzone w tkankach, nerkach, wątrobie, pęcherzyku żółciowym.
  • Najpopularniejsze pozostałości kwasowe, których nie chce organizm to kamienie żółciowe i nerkowe czy cholesterol.

Zakwaszając organizm,przyczyniasz się do przedwczesnego starzenia i nasilenia licznych chorób.

 

Co nam właściwie grozi przy zakwaszeniu organizmu?

 

UKŁAD POKARMOWY zareaguje kłopotami z perystaltyką jelit, niestrawnościami, biegunkami, grzybicą jelit, wzdęciami, zastojem żółci, kamieniami żółciowymi. Pojawią się zgagi i refluks, enzymatyczne zapalenie trzustki, stany zapalne śluzówki żołądka.

UKŁAD MIĘŚNIOWO – SZKIELETOWY utrudni życie bolesną dną moczanową, przewlekłymi bólami mięśni i kręgosłupa, uszkodzeniami dysków międzykręgowych. W konsekwencji może pojawić się osteoporoza, reumatoidalne zapalenia tkanki łącznej i stawów, reumatyzm i zwyrodnienia stawów.

UKŁAD SERCOWO – NACZYNIOWY to z kolei kłopoty z nadciśnieniem, zawroty głowy, migreny, zawały i udary niedokrwienne. Inne z objawów to zwapnienie naczyń krwionośnych czy nieprawidłowe ukrwienie tkanek peryferyjnych rąk i nóg.

INNE ZAGROŻENIA to nadwaga, cukrzyca, kłopoty z nerkami, cholesterolem, zębami, kondycją skóry, paznokci, włosów, podatność na depresje, chroniczne bóle, zmniejszenie libido, osłabienie odporności i wydolności fizycznej.

Warto zatem pomyśleć o diametralnej zmianie.

Obierz kierunek na zdrowie!

Call us! 607 257 677
503 121 028

Jonizatory24